Jeżeli chcesz porozmawiać o estońskim CIT, zapraszamy do naszej zamkniętej grupy na Facebooku:
Stowarzyszenie Podatników Estońskiego CIT.
Estoński CIT od momentu wprowadzenia cieszy się rosnącą popularnością, głównie ze względu na swoją proinwestycyjną naturę, polegającą na odroczeniu podatku do momentu wypłaty zysku. Jednak, jak pokazuje praktyka, droga do tego preferencyjnego systemu bywa najeżona formalnymi pułapkami. Najnowszym i niezwykle dotkliwym problemem dla przedsiębiorców staje się restrykcyjna interpretacja przepisów dotyczących przejścia na ryczałt w trakcie roku podatkowego.
W niniejszym wpisie przyjrzymy się historii spółki, której wybór estońskiego CIT został zakwestionowany z powodu spóźnienia w podpisaniu sprawozdania finansowego. Prześledzimy jej drogę od wniosku o interpretację, przez negatywne stanowisko organu, aż po niekorzystny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Na zakończenie dokonamy krytycznej analizy tego orzeczenia, wskazując, dlaczego nadmierny formalizm organów i sądów stoi w sprzeczności z celem estońskiego CIT i generuje niepewność prawną dla tysięcy firm.
Studium przypadku pewnej spółki, czyli od formularza ZAW-RD do sali sądowej
Historia zaczyna się dość standardowo. Spółka z o.o. postanowiła przejść na estoński CIT od 1 lutego 2022 r. Zgodnie z art. 28j ust. 5 ustawy o CIT złożyła zawiadomienie ZAW-RD i zamknęła księgi rachunkowe na dzień 31 stycznia 2022 r. Był to jej „dzień bilansowy”, od którego biegł trzymiesięczny termin na sporządzenie sprawozdania finansowego wynikający z art. 52 ust. 1 ustawy o rachunkowości. Tu jednak pojawił się problem. Sprawozdanie finansowe zostało sporządzone dopiero 28 czerwca 2022 r., a podpisane 26 lipca 2022 r. Obie daty znacznie przekraczały ustawowy termin trzech miesięcy. Mimo to spółka działała w latach 2022–2025 w przekonaniu, że jest podatnikiem estońskiego CIT. Chcąc potwierdzić swoje prawo, w lutym 2025 r. wystąpiła o interpretację indywidualną, pytając wprost, czy spóźnienie w sporządzeniu i podpisaniu sprawozdania pozbawiło ją prawa do ryczałtu. We wniosku spółka argumentowała, że celem sporządzenia sprawozdania jest wyodrębnienie zysków i strat z okresu przed ryczałtem, co ma charakter techniczny. Podkreślała, że nadmierny formalizm narusza unijną zasadę proporcjonalności i nie może niweczyć celu regulacji.
Stanowisko Dyrektora KIS, czyli literalnie i bezwzględnie
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) w indywidualnej interpretacji z dnia 28 lutego 2025 r. znak 0111-KDIB1-3.4010.65.2025.2.ZK uznał stanowisko spółki za nieprawidłowe. Organ przyjął skrajnie formalistyczne podejście, stwierdzając, że sformułowanie „sporządzi sprawozdanie finansowe zgodnie z przepisami o rachunkowości” oznacza konieczność spełnienia wszystkich wymogów ustawy o rachunkowości, w tym zachowania trzymiesięcznego terminu na sporządzenie i podpisanie dokumentu. Skoro zaś spółka nie dochowała tego terminu, to zdaniem organu interpretacyjnego nie spełniła warunku z art. 28j ust. 5 ustawy o CIT, a jej wybór estońskiego CIT był od początku bezskuteczny. W konsekwencji nigdy nie weszła do tego systemu i przez wszystkie lata powinna była rozliczać się na zasadach ogólnych.
Wyrok WSA w Bydgoszczy, czyli sąd po stronie aparatu skarbowego
Spółka zaskarżyła interpretację, zarzucając organowi błędną wykładnię, naruszenie zasady zaufania do organów podatkowych oraz zasady proporcjonalności. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyrokiem z dnia 17 czerwca 2025 r., sygn. akt I SA/Bd 235/25 oddalił jednak skargę i w podzielił argumentację Dyrektora KIS. W uzasadnieniu sąd wskazał, że art. 28j ust. 5 ustawy o CIT wprost odsyła do przepisów o rachunkowości, które precyzują trzymiesięczny termin na sporządzenie sprawozdania. Termin ten jest ostateczny, a sprawozdanie nabiera mocy dopiero po podpisaniu, które potwierdza jego zgodność z ustawą. W modelu estońskiego CIT sprawozdanie finansowe odgrywa kluczową rolę, dlatego musi być sporządzone z pełnym poszanowaniem przepisów rachunkowych, w tym terminów. Sąd uznał, że nie doszło do naruszenia zasady proporcjonalności ani nadmiernego rygoryzmu. Skoro sprawozdanie nie zostało sporządzone i podpisane w terminie, spółka nie wybrała skutecznie ryczałtu.
Krytyka wyroku, czyli triumf formy nad treścią
Chociaż uzasadnienie sądu może wydawać się spójne z perspektywy językowej wykładni przepisów, jest ono niezwykle szkodliwe dla praktyki gospodarczej i stoi w sprzeczności z duchem prawa podatkowego. Literalizm może prowadzić na manowce – Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 lipca 2023 r., sygn. akt II FSK 99/21 podkreślił, że wykładnia językowa ma wprawdzie pierwszeństwo, ale należy od niej odstąpić, gdy prowadzi do rażąco niesprawiedliwych, irracjonalnych lub absurdalnych konsekwencji. Sytuacja, w której techniczne opóźnienie w podpisaniu dokumentu niweczy wieloletni wybór formy opodatkowania, generując ogromne zaległości podatkowe i odsetki, jest właśnie takim przykładem. Sąd pierwszej instancji pominął tymczasem wykładnię celowościową i systemową. Celem sporządzenia śródrocznego sprawozdania jest oddzielenie okresów rozliczeniowych i prawidłowe ustalenie podstawy opodatkowania w przyszłości, zwłaszcza w odniesieniu do zysków niepodzielonych. Spółka ten cel zrealizowała, sporządzając sprawozdanie pozwalające na rozliczenia. Skupienie się wyłącznie na dacie podpisu kosztem faktycznego spełnienia wymogów merytorycznych prowadzi do skutków niewspółmiernych do wagi uchybienia. Na niekorzyść podatników działa także nieproporcjonalna sankcja. Utrata prawa do ryczałtu, powstanie zaległości podatkowych za kilka lat wraz z odsetkami i ryzykiem sankcji karno-skarbowych stanowi karę całkowicie niewspółmierną do przewinienia, jakim jest opóźnienie w złożeniu podpisu. Takie podejście narusza zasadę zaufania i proporcjonalności, która wymaga, aby błędy techniczne nie przekreślały wybranej formy opodatkowania. Sąd zdaje się również nie dostrzegać realiów biznesowych, zwłaszcza w sektorze MŚP. Opóźnienia w podpisaniu sprawozdania wynikają często z przyczyn prozaicznych i niezależnych od spółki: problemów technicznych z plikiem XML, konieczności uzyskania podpisów od członków zarządu przebywających za granicą, sporów wewnętrznych czy zwykłego przeoczenia. Skumulowane wymogi techniczne i harmonogramowe są szczególnie trudne dla małych i średnich przedsiębiorstw, które dysponują ograniczonymi zasobami.
Na koniec warto zwrócić uwagę na niespójność tego orzeczenia z ewolucją podejścia Ministerstwa Finansów. W innych obszarach estońskiego CIT resort finansów potrafił zastosować wykładnię systemową i celowościową na korzyść podatników. Przykładem jest interpretacja ogólna dopuszczająca złożenie ZAW-RD przed faktycznym zamknięciem ksiąg, co dowodzi gotowości do odchodzenia od literalizmu. Powołany wyrok WSA idzie jednak w przeciwnym kierunku przywracając skrajny formalizm.
Głos Stowarzyszenia Podatników Estońskiego CIT
Wyrok WSA w Bydgoszczy to niebezpieczny sygnał dla wszystkich firm, które wybrały lub zamierzają wybrać estoński CIT w trakcie roku. Tworzy on stan ogromnej niepewności prawnej i naraża podatników na dotkliwe konsekwencje finansowe z powodu drobnych, technicznych uchybień. W tej sytuacji w naszej ocenie niezbędna jest interwencja Ministerstwa Finansów. Konieczne jest wydanie interpretacji ogólnej lub objaśnień podatkowych, które jasno wskażą, że drobne uchybienia formalne, takie jak opóźnienie w podpisaniu sprawozdania, nie powodują automatycznej utraty prawa do ryczałtu, o ile spełnione są warunki merytoryczne. Sporządzenie sprawozdania z uchybieniem terminu z ustawy o rachunkowości nie powinno stanowić przesłanki uniemożliwiającej skuteczny wybór ryczałtu.
Jeżeli potrzebujesz konsultacji podatkowej w zakresie estońskiego CIT spójrz tutaj:

Zachęcamy również do obserwowania naszego Facebooka, gdzie prezentujemy na bieżąco aktualne i najciekawsze aspekty prawa podatkowego i nie tylko – LINK
Oraz do dołączenia do grupy dyskusyjnej na temat CITu Estońskiego, gdzie odpowiedzi udzielają specjaliści z Stowarzyszenia Podatników Estońskiego CIT – LINK
W celu uzyskania szczegółowych informacji dotyczących oferty POROZMAWIAJMY O PODATKACH prosimy o kontakt z kancelaria poprzez:
- tel.: +48 534 312 775,
- e-mail: kancelaria@porozmawiajmyopodatkach.pl,
- skorzystanie z formularza kontaktowego.
Administracja naszej kancelarii w sposób zindywidualizowany określi zakres merytoryczny przedstawionej sprawy oraz złoży propozycję współpracy w przedmiotowym zakresie.